
Oszustwa inwestycyjne są coraz bardziej wyrafinowane, ale możesz je wykryć już w ciągu kilku minut – wystarczy wiedzieć, na co uważać. W tym artykule wspólnie przyjrzymy się 5 kluczowym krokom, dzięki którym nie dasz się nabrać. Nauczysz się rozpoznawać fałszywe platformy inwestycyjne, podrobione artykuły, podejrzane reklamy oraz triki, których scamerzy używają do manipulowania inwestorami.
1. Kto za tym stoi? Bez realnych ludzi ani kroku!
Skup się na tym, kto i gdzie mówi o platformie inwestycyjnej – a raczej nie mówi. W przypadku poważnych projektów założyciele często występują publicznie, udzielają wywiadów, prezentują swój projekt na konferencjach i otwarcie się do niego przyznają.
Oszuści? Ci przeciwnie ukrywają ludzi stojących za tym. Jeśli nie znajdziesz żadnych nazwisk, żadnych profili założycieli ani pracowników, coś jest nie tak.
Jak to zrobić? Otwórz stronę platformy, spójrz na sekcję „O nas”, spróbuj odnaleźć jej założycieli czy pracowników na LinkedInie i sprawdzić, czy mają realną historię. „Śmiem twierdzić, że 95 % oszustw inwestycyjnych odfiltrujesz już tym prostym krokiem – kilka kliknięć na stronie i LinkedInie,” mówi co-founder i CMO InvestBay, Lukáš Přikryl.
Wyobraź sobie, że dostajesz kuszącą ofertę inwestycji w „super korzystną platformę”. Co zrobisz jako pierwsze? Sprawdzisz, kto za nią stoi. Jeśli nie znajdziesz żadnych konkretnych osób, nie istnieją realne profile, brakuje referencji inwestorów, a firma nie jest aktywna w mediach społecznościowych, miej się na baczności.
„Oszukańcze platformy mają często tylko kilku obserwujących w mediach społecznościowych i fałszywe profile z zerową historią. Nikt nie promuje firmy, nikt w niej naprawdę nie pracuje. A to jest ogromna czerwona flaga,” ostrzega Přikryl.
Wniosek? Jeśli platforma tai, kto nią kieruje, lub kryją się za nią anonimowe osoby, lepiej się odwróć. Zaoszczędzisz tym pieniądze i nerwy.
2. Artykuły i media: Nie daj się nabrać na fałszywe wiadomości
Krok nr 1 pomyślnie zaliczyłeś. Ale nawet jeśli znajdziesz prawdziwych ludzi stojących za projektem, automatycznie nie oznacza to, że wszystko jest w porządku. Trzeba kontynuować weryfikację – spojrzeć na recenzje, licencjonowanie, historię i sposoby wypłaty inwestorom.
Scamerzy często wykorzystują podrobione artykuły, które wyglądają jak z renomowanych mediów, ale w rzeczywistości nie mają z nimi nic wspólnego. Na pierwszy rzut oka możesz zobaczyć logo CNN, iDnes, Seznam Zprávy lub innej wiarygodnej strony. Ale gdy przyjrzysz się bliżej paskowi adresu, zorientujesz się, że nie jesteś na idnes.cz, lecz na dziwnej stronie o podobnej nazwie jak iidnes-zpravy.online itp.
To nie jest strona danego medium, lecz przygotowana przez oszusta kopia, która chce jedynie sprawiać wrażenie wiarygodnej i… okraść Cię.
Jak to sprawdzić?
- Natknąłeś się na ofertę inwestycyjną, która Ci się podoba? Spróbuj wyszukać informacje o firmie jeszcze sam – najlepiej innymi drogami, z wielu relevantnych źródeł, od razu kilkukrotnie. Znalazłeś dodatkowo wywiady z założycielami, artykuły o platformie na poważnych stronach jak Forbes, Hospodářské noviny, E15, BBC? Świetnie, nie chodzi o oszustwo. W przeciwnym razie bierz nogi za pas.
I pamiętaj: Często oszukańcze strony są niemal nie do odróżnienia od tej prawdziwej, dlatego badaj szczegóły. - Nie wierz bezkrytycznie reklamie w mediach społecznościowych. Weryfikuj – patrz punkt nr 1. Dwa razy mierz, raz tnij.
- Naprawdę poważne firmy inwestycyjne nie pojawiają się w mediach tylko jako reklama. Znajdziesz o nich wywiady, analizy i recenzje na wiarygodnych stronach i w magazynach.
Uwaga: Reklamy online w formie banerów niestety możesz zobaczyć również na renomowanych stronach – sama strona bowiem nie ma tych rzeczy pod kontrolą.
Wskazówka do przeczytania: Czy InvestBay to oszustwo, czy innowacyjna platforma inwestycyjna? Recenzje i doświadczenia
3. Fałszywe celebrytki
Jeśli w reklamie widzisz Petra Pavla, Andreja Babiša, Petra Fialę lub innego polityka, miej się na baczności! Żaden z nich nie promuje platform inwestycyjnych – ich nazwiska są jedynie nadużywane przez oszustów.
Tak, rzeczywiste współprace z celebrytami istnieją, na przykład Petr Čech lub Zlatan Ibrahimović promowali platformę inwestycyjną XTB. W przypadku polityków możesz być jednak pewien, że chodzi o fałszywe reklamy.
Jeśli więc widzisz znaną osobistość w reklamie inwestycyjnej, spójrz na jej oficjalne strony lub media społecznościowe – jeśli o współpracy milczy, to jest fałszywe.
4. Przesadne obietnice
Do tego wszystkiego scamerzy często wabią na absolutnie pozbawione ryzyka inwestycje z gwarantowanym wysokim zyskiem. Rzeczywistość? Każda inwestycja niesie pewien stopień ryzyka inwestycyjnego.
Jeśli reklama obiecuje tajną inwestycję, ogromne zyski i pozbawiony ryzyka zwrot, prawdopodobnie chodzi o oszustwo. Realnie obowiązuje: Wysoki zysk zawsze oznacza również wysokie ryzyko.
Więcej na ten temat przeczytaj w naszym artykule: Zrozum ryzyko inwestycyjne, by inwestować efektywnie
Oszustwa bywają często powiązane z szokującymi informacjami, takimi jak:
- „Tajne źródło energii”, które „zmieni świat”
- „Państwo ukrywa inwestycję w złoto/kryptowaluty”
- „ČEZ wypłaca ukryte zyski każdemu obywatelowi”
5. Nie da się z nimi skontaktować? Wielki sygnał ostrzegawczy!
Poważne platformy inwestycyjne mają zawsze fizyczną siedzibę, numer telefonu, e-mail i realne osoby kontaktowe. Nawet jeśli nie mają sieci oddziałów, mają biuro, w którym można zastać ludzi – przynajmniej po wcześniejszym umówieniu.
Scamerzy? Ci na stronie często podają tylko formularz kontaktowy lub nieistniejący numer telefonu. Gdy zadzwonisz, nikt nie odbiera.
Jak to sprawdzić?
- Znajdź numer telefonu lub e-mail i spróbuj skontaktować się z pomocą techniczną.
- Sprawdź, gdzie firma rzeczywiście ma siedzibę – jeśli nie znajdziesz konkretnego adresu, ręce precz.
- Spróbuj wyszukać recenzje firmy – jeśli większość jest negatywna lub nie istnieją, bądź ostrożny.
Bonus: Czego jeszcze unikać?
Nigdy nie instaluj żadnego oprogramowania do zdalnego dostępu! Żadna legalna firma inwestycyjna nie będzie od Ciebie chciała, abyś zainstalował aplikację do zdalnego sterowania komputerem, taką jak AnyDesk lub TeamViewer. Jeśli ktoś tego od Ciebie chce, ręce precz!
Zdrowy rozsądek ponad wszystko
Najlepsza obrona przed oszustwami inwestycyjnymi? Użyć zdrowego rozsądku i przestrzegać prostych kroków:
- Zweryfikować ludzi stojących za projektem
- Szukać prawdziwych artykułów i informacji w poważnych mediach
- Sprawdzić dane kontaktowe i siedzibę firmy
- Nie dać się zwabić na fałszywe celebrytki i przesadne obietnice
Chcesz inwestować bezpiecznie? Wypróbuj InvestBay, platformę do inwestowania w nieruchomości. Zarejestruj się za darmo i przekonaj się, jak może wyglądać transparentna platforma inwestycyjna.
Z nami inwestujesz w prawdziwe resorty i projekty, a nie w zamki na piasku. Obejrzyj naszą ofertę aktualnie dostępnych nieruchomości inwestycyjnych.
Wow, to jest tak świetny artykuł, że muszę go od razu udostępnić.